Opis Pabianic
Dawne kino "Luna" ("Mazur")
W samym centrum miasta, kilkaset metrów od głównego skrzyżowania, przy ulicy św. Jana niszczeje w zapomnieniu cenny zabytek Pabianic, związany z pionierem kinematografii - Eduardem Juliusem Vortheil'em.
Człowiek ten z pochodzenia był Holendrem, urodził się jednak w Prusach Wschodnich. Wyjechał następnie na zachód Europy, gdzie w Paryżu ukończył szkołę średnią. Potem w Rosji studiował chemię. Wrócił do Paryża, gdzie założył teatrzyk varieté. Od braci Lumiére zakupił kinematograf i pojechał do Petersburga sfilmować koronację ostatniego cara - Mikołaja II. Przysługując się tym władzy carskiej, jako pierwszy w Rosji dostał koncesję na prowadzenie kinoteatru, który uruchomił właśnie w Petersburgu. Następnie wyjechał do Iranu, gdzie pracował jako filmowiec dla tamtejszego perskiego szacha.
Około roku 1906 Vortheil przybył do Łodzi, gdzie założył kinoteatr
Urania. Kilka lat później wszedł w spółkę z pabianiczaninem Rudolfem Maśnickim. W roku 1911 rozpoczął starania o budowę kina w Pabianicach. Zgodę uzyskał rok później i prawdopodobnie na przełomie 1912/1913 w
Teatrze Luna odbyła się pierwsza projekcja. Vortheil zamieszkał u Maśnickich w pobliżu kina. Pabianicki kino-teatr gościł na scenie takie sławy, jak m.in. Stefan Jaracz i Mieczysława Ćwiklińska.
Kino Luna za czasów świetności.
W 1913 roku ówczesna Gazeta Pabianicka zwracała uwagę, aby pokazywać więcej treści dydaktycznych, aniżeli niemoralnych i w pogoni za sensacją. Opinia jakże aktualna zwłaszcza w naszych czasach, chociaż z dzisiejszego punktu widzenia pewnie przesadzona względem tego, co wtedy się pokazywało.
Dawne kino "Luna" w Pabianicach - widok współczesny.
W 1918 Vortheil odsprzedał w całości kino Maśnickiemu. Pionier kinematografii zmarł w roku 1927 i został pochowany na pabianickim cmentarzu ewangelickim. Po II wojnie światowej
Luna została znacjonalizowana i zmieniła nazwę na
Mazur. Kino przestało funkcjonować w połowie lat 90. Dziś jest to niszczejący pomnik przypominający o tym ciekawym człowieku, jego pasji i fascynującej historii życia. Budynek jest w rękach prywatnych, jednak właściciel z zabytkiem nie robi nic. Urzędnicy również umywają ręce, bo przecież nie mogą zrobić nic...
Miejsce spoczynku Eduarda Juliusa Vortheil'a.
W 2002 roku Zbigniew Gajzler i Andrzej Perz nakręcili film dokumentalny o Vortheil'u.
Tekst: Tomek Szwagrzak
Zdjęcia: Tomek Szwagrzak